Złoto wzrosło w ciągu dnia o niecałe 1% i o 0,46% w skali tygodnia, mimo że negocjacje w sprawie zawieszenia broni między USA a Iranem upadły – to sygnał, że metal ten wciąż zachowuje się bardziej jak aktywo ryzykowne powiązane z ropą niż klasyczna bezpieczna przystań. Załamanie rozmów nie wywołało ucieczki w bezpieczne aktywa; zamiast tego złoto ledwie drgnęło, podczas gdy na rynku ropy zapanowała zmienność.
Złoto podąża za ropą, nie za obawami wojennymi
Ropa Brent w maju zaliczyła spadek o prawie 19% w związku z nadziejami na zawieszenie broni, które umożliwiłoby powrót irańskiej podaży na rynek. Gdy rozmowy upadły, ropa odbiła o ponad 4% w ciągu jednego dnia. Jednak ulga nie utrzymała się – surowiec zakończył tydzień spadkiem o 6,5%.
Złoto podążało w ślad za ropą przez większą część okresu wojennego, zachowując się jak towar, który rośnie, gdy szoki podażowe windują ceny energii, i spada, gdy obawy te ustępują. Stonowana reakcja złota w tym tygodniu sugeruje, że inwestorzy wciąż postrzegają metal przez ten pryzmat, a nie przez tradycyjne ryzyko geopolityczne.
Spekulanci wychodzą, hedgingowcy komercyjni wchodzą
Duzi spekulanci – inwestorzy niekomercyjni – zredukowali 10 314 długich kontraktów terminowych na złoto, wycofując się z tej pozycji. Tymczasem hedgingowcy komercyjni, często uznawani za inteligentny kapitał, dodali 5 121 długich kontraktów i zmniejszyli 742 krótkie kontrakty.
Łączne otwarte pozycje w kontraktach terminowych na złoto spadły o 25 836 kontraktów. Ten spadek wskazuje na oczyszczanie przestarzałych pozycji, a nie napływ nowego kapitału, co potwierdza obraz rynku w trybie „poczekamy i zobaczymy”.
Rynek opcji wskazuje na ostrożność, nie panikę
Wskaźnik put/call dla opcji na GLD w ujęciu wolumenowym podwoił się pod koniec maja, skacząc z 0,26 do 0,64. To duża względna zmiana i sygnał zwiększonego zabezpieczania się przed spadkami. Jednak wskaźnik put/call dla otwartych pozycji – bardziej stabilna miara bieżących zakładów – spadł tylko nieznacznie z 0,58 do 0,55, wciąż poniżej 1. Oznacza to, że inwestorzy opcyjni pozostają, bilansowo, byczo nastawieni do złota; po prostu nie gromadzą dodatkowej ochrony w sposób, jaki sugerowałby skok wolumenu.
Zakres czerwcowy według dyrektora APMEX
Brett Elliott, dyrektor w APMEX, prognozuje, że złoto najprawdopodobniej będzie handlowane w czerwcu w przedziale od 4300 do 4725 dolarów. Ten zakres utrzymuje ceny w pobliżu obecnych poziomów, a górna granica sugeruje wzrost o około 5% w stosunku do dolnej.
Pytanie brzmi, czy złoto zdoła zerwać korelację z ropą, jeśli wojna ponownie eskaluje, czy też oba towary pozostaną ze sobą powiązane, dopóki prawdziwe zawieszenie broni – lub prawdziwe przełamanie – nie przerwie tego schematu.




