Loading market data...

Chiny obiecują chronić firmy przed amerykańskimi cłami na rosyjską energię, rozważają rozliczenia kryptowalutowe

Chiny obiecują chronić firmy przed amerykańskimi cłami na rosyjską energię, rozważają rozliczenia kryptowalutowe

Chiny zobowiązały się do obrony swoich firm przed amerykańskimi cłami skierowanymi przeciwko nabywcom rosyjskiej energii. Według oficjalnych oświadczeń, ten krok może przyspieszyć adopcję kryptowalut do rozliczeń w handlu energią. Jest to bezpośrednie wyzwanie dla systemu finansowego opartego na dolarze i wpływów USA na globalnych rynkach energetycznych.

Co powiedział Pekin

W środę chińscy urzędnicy zobowiązali się do ochrony krajowych firm przed wtórnymi cłami USA, które mają na celu kraje kupujące rosyjską ropę i gaz. Obietnica padła w momencie, gdy Waszyngton zaostrza presję ekonomiczną w związku z wojną Moskwy na Ukrainie. Pekin nie sprecyzował dokładnych środków, jakie podejmie, ale przesłanie było jasne: chińskie firmy nie zostaną same z kosztami.

Kąt kryptowalutowy

Analitycy obserwujący sytuację wskazują na logiczne obejście. Jeśli tradycyjne kanały denominowane w dolarach staną się ryzykowne lub kosztowne, nabywcy energii mogą zwrócić się ku kryptowalutom do rozliczeń. Bitcoin i stablecoiny oferują sposób na całkowite ominięcie amerykańskiego systemu bankowego. Chiny już testują cyfrowego juana w handlu transgranicznym, ale przejście na zdecentralizowane kryptowaluty dla płatności energetycznych byłoby większym krokiem.

To nie jest hipoteza. Niektórzy rosyjscy eksporterzy energii już eksperymentowali z rozliczeniami kryptowalutowymi. Najnowsze stanowisko Pekinu może nadać temu trendowi realny impuls. Czas pokrywa się z szerszymi dążeniami Chin do zmniejszenia zależności od dolara – celem, który realizują od lat.

Co jest stawką dla dolara

Dolar amerykański dominuje w globalnym handlu energią. Większość kontraktów na ropę i gaz jest wyceniana i rozliczana w dolarach. Jeśli znacząca część sprzedaży rosyjskiej energii zacznie przechodzić przez tory kryptowalutowe, ta dominacja ucierpi. Chiny są największym importerem energii na świecie. Ich wybory mają znaczenie.

Obrona Pekinu wobec firm to nie tylko kwestia ceł. Chodzi o sygnalizację, że system oparty na dolarze nie jest jedyną grą w mieście. Departament Skarbu USA od dawna ostrzegał, że kryptowaluty mogą podważyć sankcje. To jest to ostrzeżenie realizowane w czasie rzeczywistym.

Co dalej

USA nie odpowiedziały jeszcze na najnowsze oświadczenie Chin. Polityka celna skierowana przeciwko nabywcom rosyjskiej energii jest wciąż nowa, a szczegóły jej egzekwowania są niejasne. Chińskie firmy będą uważnie obserwować – podobnie jak rynki kryptowalut. Jeśli duże państwowe przedsiębiorstwo energetyczne ogłosi pilotaż rozliczeń kryptowalutowych, to będzie prawdziwy sygnał. Na razie groźba ceł spotkała się z groźbą innowacji finansowej. Kto pierwszy mrugnie – to zgadnijcie.