Kraken zadebiutował na Mistrzostwach Świata FIFA podczas meczu Iranu z Nową Zelandią, który zakończył się remisem 2-2. To pierwszy przypadek, gdy główna giełda kryptowalut pojawiła się w transmisji Mistrzostw Świata, co sygnalizuje, że aktywa cyfrowe wkraczają dalej w globalny sponsoring sportowy.
Mecz
Iran i Nowa Zelandia zremisowały 2-2 w zaciętym meczu otwarcia Grupy D. Choć sam wynik nie przyciągnął nagłówków, to miejsce reklamowe, które Kraken wykupił przy okazji meczu, już tak. Logo i branding giełdy pojawiły się w transmisjach emitowanych do milionów widzów na całym świecie.
Debiut Krakena na Mistrzostwach Świata sygnalizuje rosnącą legitymizację i akceptację kryptowalut w mainstreamie. Publiczność turnieju jest ogromna, a reklamodawcy płacą wysokie stawki z pewnego powodu – to deklaracja skali. Zakup takiej przestrzeni przez giełdę kryptowalut byłby niewyobrażalny jeszcze kilka lat temu. Teraz to się dzieje i stanowi konkretny krok w kierunku normalizacji aktywów cyfrowych w codziennym życiu.
Zaufanie inwestorów
Wybór momentu nie jest przypadkowy. Mistrzostwa Świata przyciągają wzrok widzów z każdego zakątka globu, w tym z regionów, gdzie adopcja kryptowalut jest wciąż niska. Tego rodzaju ekspozycja może zwiększyć zaufanie inwestorów na całym świecie, zwłaszcza wśród widzów, którzy mogli być sceptyczni lub nieświadomi użyteczności kryptowalut. Kraken stawia na to, że skojarzenie marki z ważnym wydarzeniem sportowym przełoży się na zaufanie – i konta.
Kraken nie ogłosił dodatkowych zakupów reklam na Mistrzostwach Świata, ale debiut daje mu przyczółek. Turniej trwa do połowy lipca, więc jest jeszcze czas na więcej miejsc reklamowych. Na razie giełda może wskazać transmisję jako dowód na to, że kryptowaluty zasługują na tę samą scenę co linie lotnicze, piwo i buty sportowe.




