Bitcoin handluje bocznie w przedziale od 58 000 do 65 000 dolarów od miesięcy, ale seria aktywności w sieci oraz komentarze analityków sugerują, że ten impas może się zakończyć. W ciągu ostatnich 24 godzin znaczna ilość uśpionego Bitcoina poruszyła się w sieci — według analityka Alego Martineza jest to wzór, który historycznie poprzedza duże ruchy rynkowe. Cena również chwilowo wzrosła z poniżej 62 000 do 65 500 dolarów po niższych od oczekiwań danych o inflacji CPI w USA za czerwiec, choć od tego czasu powróciła do zakresu.
Uśpione monety się budzą
Martinez poinformował, że stare monety, które leżały bezczynnie przez miesiące lub lata, nagle się przesunęły. Choć dokładna kwota nie została określona, ruch uśpionej podaży jest często śledzony jako potencjalny sygnał akumulacji lub dystrybucji. W przeszłości taka aktywność poprzedzała zarówno gwałtowne rajdy, jak i wyprzedaże, pozostawiając traderów w stanie czujności. Moment — w okresie niskiej zmienności — dodaje intrygi.
Nuda to prawdziwe ryzyko, twierdzi CEO CryptoQuant
CEO CryptoQuant argumentował, że największym zagrożeniem dla Bitcoina nie jest spadek ceny — to nuda. Gdy ceny utrzymują się w bocznym trendzie od miesięcy, zainteresowanie detaliczne osłabło. „Nuda to największe ryzyko Bitcoina” – powiedział, sugerując, że brak zmienności może utrzymać nowy kapitał na uboczu. Komentarz odzwierciedla rosnące obawy, że bez katalizatora rynek może dryfować dalej.
Dlaczego 65 000 dolarów ma znaczenie
Analityk Michaël van de Poppe stwierdził, że Bitcoin wygląda dobrze, dopóki utrzymuje się powyżej 60 000–61 000 dolarów. Jego zdaniem zdecydowane przebicie powyżej 65 000 dolarów potwierdziłoby pozytywny trend. W zeszłym tygodniu przewidywał, że wybicie powyżej tego poziomu może nastąpić w tym tygodniu. Krótkoterminowy wzrost napędzany danymi CPI pokazał, że rynek jest wrażliwy na dane makro, ale ruch się nie utrzymał. Prognoza van de Poppe'a zależy teraz od tego, czy kupujący zdołają przebić opór.
Weekendowa pompa w grze?
Analityk Kaleo zasugerował potencjalną weekendową pompę zarówno dla Bitcoina, jak i Ethereum. Weekendowe ruchy są powszechne w kryptowalutach, często napędzane niższą płynnością. Czy ruch uśpionej podaży i skok po CPI wystarczą, aby przełamać zakres, pozostaje otwartym pytaniem. Na razie wszystkie oczy zwrócone są na 65 000 dolarów. Jeśli Bitcoinowi uda się zamknąć powyżej tego poziomu, wielomiesięczny boczny trend może w końcu ustąpić miejsca nowemu ruchowi w górę.




