Loading market data...

Prawnik Roberta Kiyosakiego wysyła wezwanie do zaprzestania w związku z nieautoryzowanymi poradami inwestycyjnymi

Prawnik Roberta Kiyosakiego wysyła wezwanie do zaprzestania w związku z nieautoryzowanymi poradami inwestycyjnymi

Zespół prawny Roberta Kiyosakiego wysłał w tym tygodniu wezwanie do zaprzestania po tym, jak ktoś użył jego nazwiska do udzielania rekomendacji inwestycyjnych bez jego zgody. To posunięcie następuje, gdy autor bestsellerów nadal publicznie dzieli się swoim osobistym portfelem – złotem, srebrem, bitcoinem, ethereum, ropą i bydłem – jednocześnie podkreślając, że nie zajmuje się doradztwem.

Wezwanie do zaprzestania

Prawnik Kiyosakiego zareagował po tym, jak niezidentyfikowana strona wykorzystała reputację autora „Bogaty ojciec, biedny ojciec” do przedstawiania konkretnych wskazówek inwestycyjnych. Wezwanie nakazuje natychmiastowe zaprzestanie, choć w krótkim oświadczeniu nie podano nazwiska adresata. To przypomnienie, że nawet w swobodnym świecie krypto i aktywów alternatywnych używanie nazwiska celebryty bez zgody wiąże się z ryzykiem prawnym.

Stanowisko Kiyosakiego

Kiyosaki otwarcie mówi o swoich własnych zasobach – ujawnił pozycje w złocie, srebrze, bitcoinie, ethereum, ropie i bydle – ale wyraźnie rozdziela dzielenie się od doradzania. „Dzielę się tym, co posiadam” – mówił w przeszłości – „ale nie udzielam porad finansowych”. To rozróżnienie jest kluczowe dla jego marki. Jest edukatorem, a nie doradcą finansowym i chce, aby tak pozostało.

Co faktycznie posiada

Lista ujawnionych aktywów Kiyosakiego jest krótka i prosta: złoto, srebro, bitcoin, ethereum, ropa i bydło. Żadnych memecoinów, żadnych niejasnych tokenów DeFi. To mieszanka twardych surowców i dwóch największych kryptowalut. Włączenie bydła budzi zdziwienie, ale Kiyosaki od dawna argumentuje za posiadaniem aktywów materialnych. Przekaz jest jasny – stawia na zabezpieczenia przed inflacją, a nie na szum.

Co stanie się dalej, zależy od tego, jak szybko osoba podszywająca się zastosuje do wezwania. Jeśli tego nie zrobi, zespół prawny Kiyosakiego może eskalować sprawę. Na razie wezwanie jest ostrzeżeniem: używaj nazwiska bez zgody, a usłyszysz od prawników.