Loading market data...

Uśpiony portfel Bitcoin o wartości 40 mln dolarów obudził się po 13 latach

Uśpiony portfel Bitcoin o wartości 40 mln dolarów obudził się po 13 latach

Portfel Bitcoin, który pozostawał nieaktywny przez 13 lat – przy obecnych cenach trzymający około 40 milionów dolarów – nagle ożył w tym tygodniu, wywołując falę spekulacji w kręgach kryptowalutowych. Portfel, nietknięty od czasów początków sieci, przeniósł całe swoje saldo w jednej transakcji. To wydarzenie jest na tyle rzadkie, że inwestorzy od razu zaczęli spekulować, czy właściciel był wczesnym górnikiem, starym inwestorem, czy kimś, kto właśnie odnalazł swoje klucze.

Sama transakcja

Dane z blockchaina pokazują, że portfel przeniósł prawie całe swoje bitcoin w pojedynczej transakcji wychodzącej wczesnym poniedziałkowym rankiem czasu UTC. Adres otrzymał ostatni depozyt w 2013 roku, kiedy bitcoin kosztował znacznie poniżej 100 dolarów. Teraz, przy około 65 000 dolarów za monetę, ten ruch to jedno z największych przebudzeń uśpionych wielorybów w ostatnich latach. Od czasu pierwotnego transferu z portfela nie wykonano żadnych dalszych transakcji.

Długo uśpione portfele straszące rynek to nic nowego – ale moment jest delikatny. Bitcoin utrzymuje się w okolicach 65 000 dolarów od tygodni, a nagła sprzedaż takiej wielkości mogłaby wpłynąć na ceny. Jak dotąd środki nie trafiły na żaden adres depozytowy dużej giełdy, co sugeruje, że właściciel może przenosić je do nowego zimnego portfela, zamiast realizować zyski. Mimo to sama niepewność wystarczy, aby inwestorzy pozostali czujni.

Kto jest właścicielem?

Nikt nie wie. Wiek portfela – 2013 rok – umieszcza go w epoce, gdy bitcoin był jeszcze siecią dla hobbystów. Może należeć do wczesnego adoptującego, nieistniejącej już giełdy lub kogoś, kto po prostu zgubił klucze na ponad dekadę. Detektywi blockchainowi wnikliwie analizują historię transakcji, ale jak dotąd nie pojawił się publiczny link do znanego podmiotu. Anonimowość tylko dodaje tajemniczości i nerwowej energii wokół tego ruchu.

Następną rzeczą do obserwacji jest to, gdzie te monety trafią. Jeśli pojawią się na giełdzie, należy spodziewać się szybkiej presji sprzedażowej. Jeśli tylko pozostaną w nowym portfelu, rynek będzie mógł odetchnąć.