Prezydent Donald Trump zagroził zbombardowaniem irańskich elektrowni i mostów, jeśli ataki na statki w Cieśninie Ormuz będą kontynuowane. Ostrzeżenie, wydane w tym tygodniu, spowodowało wzrost cen ropy do poziomów ostatnio notowanych tuż przed podpisaniem przez obie strony porozumienia z Islamabadu (Islamabad MOU). Bitcoin spadł, gdy inwestorzy wycenili ryzyko szerszego konfliktu zakłócającego globalne dostawy energii.
Ultimatum
Ostrzeżenie Trumpa jest warunkowe. Powiedział, że USA uderzą w irańską infrastrukturę – konkretnie elektrownie i mosty – jeśli ataki na statki handlowe w strategicznej cieśninie będą kontynuowane. Cieśnina Ormuz jest wąskim gardłem dla około jednej piątej światowej ropy. Jakiekolwiek zakłócenia tam natychmiast wpływają na cenę surowca.
Ceny ropy wzrosły po tych doniesieniach. Są teraz blisko szczytów sprzed podpisania porozumienia z Islamabadu, które wcześniej w tym roku na krótko uspokoiło rynki energetyczne. To nie jest dobry moment dla już i tak nerwowej globalnej gospodarki.
Ropa i krypto
Bitcoin spadł, gdy szok naftowy odbił się na rynkach. Logika jest prosta: wyższe koszty energii napędzają inflację, co wywiera presję na banki centralne, by utrzymywały wyższe stopy procentowe przez dłuższy czas. To przeciwność dla aktywów ryzykownych, w tym kryptowalut. Spadek nie był krachem – raczej ostrą przeceną, gdy inwestorzy ponownie ocenili prawdopodobieństwo pełnoskalowego konfliktu.
To nie pierwszy raz, gdy napięcie geopolityczne uderza w Bitcoina. Ale bezpośrednie powiązanie z ropą czyni tę sytuację wyjątkową. Traderzy kryptowalut obserwują Cieśninę Ormuz równie uważnie, co księgi zleceń.
Co dalej
Jak dotąd nie wydano rozkazów do ataków. Piłka jest po stronie Iranu – a raczej w rękach tych, którzy stoją za atakami na statki. Jeśli ataki ustaną, zagrożenie maleje. Jeśli będą kontynuowane, ostrzeżenie Trumpa staje się terminem ostatecznym. Rynki pozostaną w napięciu, dopóki kolejny ruch nie stanie się jasny.




