Eskalujący konflikt na Bliskim Wschodzie ogranicza globalne dostawy ropy i podnosi ceny surowca West Texas Intermediate – poinformowali w środę handlowcy. Zakłócenia, które już wyeliminowały znaczną część regionalnej produkcji, ujawniają długotrwałe słabości w światowym systemie bezpieczeństwa energetycznego. Analitycy ostrzegają, że im dłużej trwają walki, tym większa presja spada na kraje importujące, by przemyślały swoją zależność od paliw kopalnych.
Ceny ropy pod presją
Kontrakty terminowe na WTI wzrosły o ponad 4% na początku handlu, gdy wiadomości o nowych atakach na kluczową infrastrukturę wstrząsnęły rynkami. Benchmark notowany jest obecnie w pobliżu najwyższego poziomu od trzech miesięcy. Konflikt zakłócił produkcję na kilku polach naftowych, a szlaki żeglugowe przez Cieśninę Ormuz stały się bardziej ryzykowne dla tankowców. Składki ubezpieczeniowe dla statków przepływających przez tę drogę wodną podwoiły się od początku miesiąca – podają źródła żeglugowe.
Wzrost cen uderza w konsumentów właśnie w momencie rozpoczęcia sezonu letnich podróży na półkuli północnej. Ceny benzyny na stacjach już wzrosły w głównych miastach USA, a rafinerie ostrzegają, że dalsze podwyżki są prawdopodobne, jeśli konflikt się rozszerzy.
Obawy o bezpieczeństwo energetyczne
Poza natychmiastowymi szokami cenowymi kryzys na nowo rozpala debatę na temat tego, jak bardzo świat jest uzależniony od garstki regionów produkujących. Bliski Wschód odpowiada za około jedną trzecią światowej produkcji ropy naftowej, a obecne walki pokazały, jak szybko te dostawy mogą zostać wstrzymane. Rządy w Europie i Azji przeglądają swoje plany zapasów awaryjnych, a niektóre po cichu dyskutują o koordynacji z Międzynarodową Agencją Energetyczną w sprawie uwolnienia strategicznych rezerw, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Słabości te nie są nowe – embargo naftowe z 1973 r. i wojna w Zatoce Perskiej w 1990 r. również pokazały tę samą kruchość. Różnica polega jednak na tym, że wiele dużych gospodarek od lat stara się dywersyfikować swój miks energetyczny. Konflikt może przyspieszyć tę zmianę szybciej niż jakakolwiek polityka czy zobowiązanie klimatyczne.
Odnawialne źródła energii zyskują na znaczeniu
Inwestycje w energię słoneczną, wiatrową i magazynowanie energii już szybko rosły. Teraz, gdy dostawy ropy są niepewne, a ceny zmienne, argumenty ekonomiczne za alternatywami stają się coraz silniejsze. Przedsiębiorstwa użyteczności publicznej w kilku krajach odnotowały gwałtowny wzrost zapytań od korporacyjnych nabywców, którzy chcą zawrzeć długoterminowe umowy zakupu energii, chroniące ich przed wahaniami cen paliw kopalnych.
Urzędnicy Unii Europejskiej mają zaproponować nowe cele dotyczące produkcji odnawialnego wodoru podczas spotkania w przyszłym tygodniu, zgodnie z wewnętrznymi notatkami, do których dotarł GFdaily. Rozumowanie jest takie: jeśli nie można polegać na Bliskim Wschodzie, to rodzima czysta energia staje się kwestią bezpieczeństwa narodowego, a nie tylko polityki klimatycznej.
Ale transformacja trwa latami, a świat wciąż potrzebuje ropy dziś. Bezpośrednie pytanie brzmi: ile jeszcze dostaw zostanie utraconych i jak długo potrwa konflikt. Nikt nie spodziewa się szybkiego rozwiązania.




