Akcje spółek wydobywających Bitcoina wzrosły w tym tygodniu, wspierane przez szerszy boom na infrastrukturę AI, który zmienia oczekiwania inwestorów wobec sektora. Wzrost ten następuje w momencie, gdy napędzany przez półprzewodniki rajd na Wall Street przenosi się na wydobycie kryptowalut, a górnicy liczą, że ich energochłonne obiekty mogą sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na moc obliczeniową dla AI.
Dlaczego górnicy nagle są na fali
Firmy wydobywcze kryptowalut spędziły lata na budowaniu ogromnych centrów danych wypełnionych specjalistycznym sprzętem. Teraz oferują te same aktywa jako gotowe rozwiązania dla obciążeń AI – a inwestorzy słuchają. Logika jest prosta: trenowanie dużych modeli językowych i przeprowadzanie inferencji wymaga ogromnych ilości energii elektrycznej i chłodzenia, dokładnie tego, co już mają operacje wydobywcze. Ta narracja odwróciła sytuację dla sektora, który przez większą część ubiegłego roku znajdował się pod presją.
Boom na chipy na Wall Street podsyca ogień
Szerszy kontekst rynkowy również ma znaczenie. Akcje półprzewodników notują gwałtowne wzrosty, napędzane nienasyconym popytem na chipy AI. Ten rajd przyciągnął uwagę – i kapitał – do każdej firmy mającej styczność z infrastrukturą obliczeniową o wysokiej wydajności. Akcje firm wydobywczych, z ich istniejącymi umowami na energię i kanałami zaopatrzenia w sprzęt, nagle wyglądają jak zakulisowa gra na rozwój AI. Nakładanie się nie jest idealne, ale wystarcza, by poruszyć ceny akcji.
Zakład, który musi się opłacić
Nie jest przesądzone, że górnicy rzeczywiście będą w stanie z zyskiem przestawić się na usługi AI. Modernizacja maszyn, negocjowanie nowych kontraktów z startupami AI oraz konkurowanie z ugruntowanymi dostawcami usług chmurowych wiążą się z realnymi kosztami i ryzykiem. Ale na razie rynek wycenia scenariusz optymistyczny. Akcje firm wydobywczych, które wcześniej były notowane z dyskontem w stosunku do wartości księgowej sprzętu, teraz osiągają premie – znak, że inwestorzy obstawiają, iż szansa AI zmaterializuje się szybciej niż oczekiwano.
Znaczenie ma także moment tego wzrostu. Przy stosunkowo stabilnej cenie Bitcoina i kolejnym halvingu oddalonym o ponad rok, górnicy potrzebują historii wzrostu wykraczającej poza same nagrody za blok. AI to oferuje, nawet jeśli realizacja pozostaje niepewna. Kolejne raporty kwartalne publicznych firm wydobywczych dadzą inwestorom jaśniejszy obraz tego, ile przychodów – jeśli w ogóle – faktycznie generują te umowy AI. Do tego czasu rajd opiera się na narracji – ale w tym tygodniu ta narracja wystarcza.




