Dwóch analityków kryptowalutowych przedstawiło zupełnie odmienne wizje dotyczące Bitcoina w tym tygodniu. Fergani uważa, że rynek wkrótce przejdzie w fazę parabolicznego wzrostu, celując w nowe rekordy historyczne. Bee widzi coś przeciwnego: spadek w kierunku 47 000–52 000 USD. Podział ten występuje, gdy Bitcoin handlowany jest powyżej 74 000 USD po kilku miesiącach bocznego kierunku ruchu.
Fergani: „Wszyscy są pesymiści” – a to jest bycze
Fergani twierdzi, że obecny nastrój jest wyraźnie pesymistyczny, a traderzy wskazują niższe cele. Podkreśla jednak, że nie ma prawdziwych negatywnych informacji. Zamiast tego podkreśla gromadzenie przez instytucje oraz rosnącą adopcję jako bycze sygnały. Porównuje obecną dynamikę cen do cyklu z 2022 roku, kiedy Bitcoin wzrósł o 54,2% po okresie silnej pesymistycznej korekty i konsolidacji. Jego wykres prognozuje wzrost z poziomu powyżej 74 000 USD do 128 000 USD – czyli o 72%. Oczekuje również, że altcoiny wkrótce wzrosną średnio 50- do 100-krotnie.
Bee: Ostateczne wytrząśnięcie przed prawdziwym dnem
Bee zajmuje przeciwną pozycję. Twierdzi, że Bitcoin znajduje się w końcowej fazie cyklu rynkowego przed prawdziwym dnem. Każda korekta od szczytu powyżej 126 000 USD w październiku 2025 roku była wykorzystywana przez sprzedawców, a każde odbicie stawało się słabsze. Prognozuje gwałtowny spadek w kierunku 47 000–52 000 USD jako potencjalny ostateczny dół. Oznaczałoby to spadek o około 30% od obecnych poziomów.
Co rozbieżność prognoz mówi o rynku
Obie prognozy podkreślają niepewność panującą na rynku. Fergani widzi pesymistyczny konsensus jako kontrasygnalny sygnał do kupowania. Bee interpretuje osłabiające się odbicia jako techniczne ostrzeżenie przed kolejnymi spadkami. Ani jeden analityk nie zabezpiecza się – obaj postawili konkretne, odważne prognozy. To, która się spełni, prawdopodobnie zależy od tego, czy gromadzenie przez instytucje, o którym mówi Fergani, zdoła wchłonąć presję sprzedaży, przed którą ostrzega Bee.




