BitGo wdraża platformę Crypto-as-a-Service, której celem jest pomoc europejskim firmom kryptowalutowym w dostosowaniu się do unijnego rozporządzenia w sprawie rynków kryptoaktywów (MiCA) przed upływem terminu na uzyskanie licencji. Usługa, ogłoszona w tym tygodniu, pozwala kwalifikującym się podmiotom w Europie na zlecenie części operacji związanych z zgodnością i przechowywaniem aktywów dostawcy regulowanemu przez BaFin – co stanowi skrót, który może zaoszczędzić miesiące samodzielnej pracy regulacyjnej.
Presja MiCA
Termin uzyskania licencji MiCA zbliża się nieubłaganie, a wiele firm kryptowalutowych w Europie wciąż zastanawia się, jak spełnić nowe wymogi. Rozporządzenie nakłada rygorystyczne standardy dotyczące przechowywania aktywów, ujawniania informacji i przeciwdziałania praniu pieniędzy. Dla mniejszych firm budowanie takiej infrastruktury od podstaw jest kosztowne i czasochłonne. Dla większych – stanowi odwrócenie uwagi od podstawowej działalności. BitGo stawia na to, że wolą one zapłacić za gotowe rozwiązanie, niż budować własne.
Co oferuje BitGo
Platforma łączy przechowywanie aktywów, infrastrukturę portfela i narzędzia do zgodności w jedną usługę, którą BitGo nazywa Crypto-as-a-Service. Firmy podłączają się do istniejących systemów BitGo, zamiast tworzyć własne. Oznacza to, że przejmują one regulacyjne ustawienia BitGo – które już spełniają standardy BaFin – zamiast przechodzić przez pełny niemiecki proces licencyjny indywidualnie. BitGo twierdzi, że usługa jest otwarta dla kwalifikujących się podmiotów kryptowalutowych w całej Europie, choć nie sprecyzowano, które jurysdykcje lub wielkości firm się kwalifikują.
Dlaczego BaFin ma znaczenie
BitGo posiada licencję BaFin, niemieckiego regulatora finansowego, który jest jednym z surowszych w Europie. Dla firmy kryptowalutowej starającej się udowodnić gotowość do MiCA, możliwość wskazania autoryzowanego przez BaFin depozytariusza jako partnera ma duże znaczenie. Nie jest to równoznaczne z posiadaniem własnej licencji MiCA – ale pokrywa część obowiązków związanych z przechowywaniem i zabezpieczaniem aktywów, która często jest najtrudniejsza do spełnienia. Wybór czasu nie jest przypadkowy: im bliżej terminu, tym bardziej wartościowy staje się taki skrót.
Co dalej
BitGo rozpocznie wdrażanie klientów za pośrednictwem platformy w nadchodzących tygodniach. Prawdziwym testem będzie to, czy europejscy regulatorzy uznają to rozwiązanie za wystarczające dla firm, które nie posiadają własnej pełnej licencji MiCA – czy też będą dążyć do bardziej bezpośredniego nadzoru. Sam termin pozostaje twardym ograniczeniem, a kolejka po licencje tylko się wydłuża.




