Loading market data...

Uśpiony portfel Bitcoin przenosi 48 mln dolarów po prawie dekadzie

Uśpiony portfel Bitcoin przenosi 48 mln dolarów po prawie dekadzie

Portfel Bitcoin, który pozostawał nietknięty od 2014–2015 roku, nagle ożył w czwartek, przesyłając 665 BTC – wartych około 48 mln dolarów przy obecnych cenach. Ruch ten oznacza jedną z największych pojedynczych transakcji z długo uśpionego adresu w ostatnich miesiącach i wywołał spekulacje wśród traderów, czy monety trafią na giełdę, czy są po prostu konsolidowane w nowym portfelu.

Uśpiony zasób

Portfel otrzymał ostatnią wpłatę we wczesnych latach Bitcoina, gdy kryptowaluta kosztowała poniżej 500 dolarów. Przez dziewięć do dziesięciu lat 665 BTC pozostawało całkowicie nieaktywne – wzór często kojarzony z wczesnymi koparkami, zapomnianymi kluczami prywatnymi lub długoterminowymi posiadaczami, którzy teraz postanowili przenieść swoje środki. Dane blockchain pokazują, że monety zostały przesłane w jednej transakcji, choć adres docelowy wciąż jest analizowany.

Dlaczego teraz?

Cena Bitcoina w 2025 roku była zmienna, ale wciąż znacznie przewyższa poziomy z okresu ostatniej aktywności portfela. Moment transferu – w zwykły czwartek bez oczywistego katalizatora – pozostawia analityków w domysłach. Niektórzy w mediach społecznościowych wskazywali na zbliżający się sezon podatkowy w kilku jurysdykcjach, ale nie ma bezpośrednich dowodów łączących ten ruch z terminami regulacyjnymi. Tożsamość właściciela portfela jest nieznana, a środki nie zostały jeszcze zdeponowane na żadnej znanej giełdzie.

Co to nie oznacza

Przepływy z długo uśpionych portfeli często wywołują nagłówki o nadchodzącej presji sprzedażowej, ale sam transfer nie jest sprzedażą. Monety mogą trafiać na nowy adres cold storage w ramach aktualizacji zabezpieczeń lub planowania spadkowego. Dopóki środki nie trafią na platformę handlową, wpływ na rynek pozostaje hipotetyczny. Transakcja sama w sobie przypomina, że duże fragmenty wczesnej podaży Bitcoina wciąż znajdują się w portfelach, których nigdy nie ruszono.

Jak monety zostaną wykorzystane w nadchodzących dniach – i czy właściciel adresu wreszcie przerwie milczenie – to kolejne pytanie bez odpowiedzi.