Iran wydał ostre ostrzeżenie, że okręty wojskowe przepływające przez Cieśninę Ormuz mogą być odtąd uznawane za uzasadnione cele. Alert, który pojawia się w okresie gwałtownie rosnących napięć w regionie, grozi zakłóceniem jednego z najważniejszych morskich punktów krytycznych na świecie.
Ostrzeżenie z Teheranu
Władze Iranu nie określiły bezpośredniej przyczyny groźby, ale ich przekaz był jasny: każdy okręt wojskowy przepływający przez wąską cieśninę może zostać zaatakowany. Cieśnina Ormuz łączy Zatokę Perską z Zatoką Omańską i obsługuje około jednej piątej światowych dostaw ropy naftowej. Od lat Iran wykorzystuje tę cieśninę jako narzędzie nacisku w konfrontacjach z USA i ich sojusznikami. Najnowsze oświadczenie idzie dalej, wyraźnie wymieniając jednostki marynarki wojennej jako potencjalne cele, co eskaluje długotrwały spór.
Ryzyko dla światowej żeglugi
Branża żeglugowa jest w stanie gotowości. Tankowce i statki towarowe korzystają z tych samych szlaków morskich co okręty wojskowe. Jeden błąd w ocenie sytuacji – pomylenie tożsamości lub szkody uboczne – może wstrzymać ruch lub wywołać szerszy konflikt. Ubezpieczyciele już ponownie oceniają składki dla statków zawijających do portów w Zatoce Perskiej. Niektórzy przewoźnicy mogą zmienić trasę wokół afrykańskiego Przylądka Dobrej Nadziei, co wydłuży rejsy o tygodnie i zwiększy koszty paliwa o miliony.
Obawy dotyczące dostaw energii
Dla rynków energetycznych ostrzeżenie nie mogło nadejść w gorszym momencie. Globalne ceny ropy są niestabilne, a jakiekolwiek zakłócenia w cieśninie odbiłyby się echem na całej gospodarce. Przez Ormuz przepływa codziennie prawie 17 milionów baryłek ropy, a także duże ilości skroplonego gazu ziemnego. Nawet tymczasowa blokada spowodowałaby gwałtowny wzrost cen i ograniczyła dostawy do krajów Azji i Europy uzależnionych od surowców z Zatoki Perskiej.
Konsekwencje dla bezpieczeństwa morskiego
Siły morskie w regionie, w tym Piąta Flota USA i sojusznicze patrole, stoją teraz przed bardziej niebezpiecznym środowiskiem operacyjnym. Muszą zdecydować, jak zareagować – czy zaostrzyć protokoły eskorty, zwiększyć nadzór, czy odpowiedzieć, jeśli statek zostanie zaatakowany. Brytyjska Royal Navy i inne europejskie marynarki wojenne już wzmocniły swoją obecność na pobliskich wodach. Ostrzeżenie Iranu sugeruje jednak, że jest on gotów wystawić na próbę granice odstraszania.
Pozostaje praktyczne pytanie: jak cywilna i wojskowa żegluga mają współistnieć w cieśninie, jeśli obie strony nie ustąpią? Na razie nie ma jasnej odpowiedzi ani wskazówki co do następnego ruchu.




