Yat Siu stwierdził w tym tygodniu, że metaverse ewoluuje poza immersyjne cyfrowe światy, które większość ludzi sobie wyobraża. Zamiast tego, jak argumentował, kolejna faza będzie napędzana przez agenty AI, które po cichu zajmują się handlem, płatnościami i koordynacją – wszystko to działa na infrastrukturze blockchain w tle.
Oświadczenie to padło podczas wirtualnego panelu w czwartek i zmienia postrzeganie metaverse bardziej jako gospodarki backendowej niż doświadczenia frontendowego. Siu, znana postać w świecie krypto-gier, przedstawił obraz, w którym użytkownicy ledwo zauważają transakcje zachodzące wokół nich.
Przejście do autonomicznych agentów
Według Siu, agenty AI już zaczynają przejmować zadania, które ludzie wykonywali ręcznie w wirtualnych światach: kupowanie aktywów, negocjowanie transakcji i zarządzanie logistyką. Stwierdził, że agenty te będą coraz częściej działać bez bezpośredniego wkładu użytkownika, opierając się na inteligentnych kontraktach i zdecentralizowanych księgach rachunkowych do rozliczania umów.
„Metaverse to już nie tylko chodzenie z goglami VR” – powiedział Siu, parafrazując własne słowa. „Chodzi o oprogramowanie, które przenosi wartość za Ciebie”.
Blockchain jako cichy kręgosłup
Ta zmiana stawia blockchain w roli wspierającej – nie jako efektowną cechę, ale jako warstwę rozliczeniową dla gospodarki maszyna-maszyna. Siu podkreślił, że ta infrastruktura musi być szybka, tania i niezawodna, ponieważ agenty AI będą wykonywać tysiące mikrotransakcji na sekundę.
Moment ma znaczenie. W miarę jak rynki kryptowalut stabilizują się w 2026 roku, deweloperzy skupiają się mniej na spekulacyjnych NFT, a bardziej na funkcjonalnych zastosowaniach. Wizja Siu wpisuje się w ten trend: użyteczność ponad hype, infrastruktura ponad oglądalność.
Co użytkownicy faktycznie zobaczą
Jeśli Siu ma rację, przeciętny człowiek nie zobaczy większości tego. Zamiast klikać „kup” na rynku, agent AI może zarezerwować wirtualne miejsce na koncercie, zapłacić za nie w stablecoinach i przesłać bilet znajomemu – wszystko zanim użytkownik skończy śniadanie.
Ta niewidzialność jest sednem. Siu argumentował, że najbardziej udane aplikacje blockchain to te, których nie zauważasz, podobnie jak protokół HTTP działa w tle każdej strony internetowej.
Czy użytkownicy powitają ten poziom automatyzacji – czy poczują się nim zaniepokojeni – pozostaje otwartym pytaniem. Ale komentarze Siu jasno pokazują, w którym kierunku według niego zmierza branża.



