Amerykańskie spotowe fundusze ETF na Bitcoina odnotowały drugi z rzędu tydzień napływów netto, przyciągając około 75,7 mln USD w okresie handlowym 13–17 lipca. To skromne ożywienie następuje po tygodniach większych odpływów i może sugerować stabilizację zainteresowania instytucjonalnego – choć dane te nie są jeszcze jednoznacznym sygnałem.
Piątkowy wzrost
W sam piątek 17 lipca napływy netto wyniosły 132,3 mln USD. IBIT od BlackRock przewodził stawce z 136,5 mln USD nowego kapitału, podczas gdy FBTC od Fidelity odnotował odpływy w wysokości 4,2 mln USD. Wyniki z piątku odwróciły tygodniowy bilans na dodatni po słabszym początku.
IBIT pozostaje gigantem
IBIT od BlackRock wciąż dominuje na rynku spotowych ETF-ów na Bitcoina. Inni emitenci, tacy jak Fidelity, Bitwise i Ark, również mają swój udział, ale udział IBIT w przepływach jest nieproporcjonalnie duży. Stały napływ do tego produktu uczynił go benchmarkiem dla oceny apetytu instytucjonalnego.
Skromne ożywienie, ale ostrożność
Tygodniowa wartość 75,7 mln USD to daleko mniej niż odpływy, które dotknęły sektor wcześniej w tym roku. Same fakty wskazują, że ożywienie jest skromne i że potrzebne są trwałe napływy, aby potwierdzić zmianę trendu. Napływy do ETF-ów są kluczowym wskaźnikiem zainteresowania instytucjonalnego, ale same w sobie nie tworzą dolnej granicy cen – decydujące pozostają czynniki makro.
Rynek będzie uważnie śledzić dane o przepływach w tym tygodniu. Jeśli trend się utrzyma, może to sygnalizować punkt zwrotny dla adopcji instytucjonalnej. Jeśli nie, odpływy mogą powrócić. Nikt jeszcze nie ogłasza zwycięstwa.




