Bitcoin odbija się po obawach inflacyjnych
Bitcoin ucierpiał na początku tego miesiąca, gdy dane o cenach konsumpcyjnych okazały się wyższe niż oczekiwano. Ceny spadły poniżej 82 000 dolarów, a inwestorzy szykowali się na przedłużający się spadek. Jednak wyprzedaż nie trwała długo. W tym tygodniu BTC odzyskał utracone pozycje i obecnie testuje poziom 85 000 dolarów – strefę, którą wielu traderów postrzega jako punkt zwrotny dla kolejnego ruchu w górę. Wolumen wzrósł, a otwarte pozycje na kontraktach terminowych na Bitcoina rosną, co sugeruje napływ nowego kapitału.
Akcje prowadzą zwrot w kierunku ryzyka
Nowy rekord wszech czasów S&P 500 to główna historia na tradycyjnych rynkach w tym tygodniu. Indeks zlekceważył to, co mogło być negatywną reakcją na dane makro. Zamiast tego inwestorzy rzucili się na akcje, napędzając najszerszy rajd od miesięcy. Ten sentyment pro-ryzykowny przeniósł się bezpośrednio na kryptowaluty. Bitcoin ma tendencję do podążania za kierunkiem Nasdaq, a ta korelacja pozostaje silna. Gdy akcje rosną, kryptowaluty zwykle podążają za nimi – i ten tydzień nie jest wyjątkiem.
Co napędza odwrócenie
Obraz makro nie zmienił się drastycznie. Inflacja wciąż przekracza cel Fed na poziomie 2%. Jednak rynek najwyraźniej uznał, że dane nie są na tyle złe, by wykoleić ożywienie. W grę wchodzi kilka czynników: wyniki korporacji są solidne, rynek pracy pozostaje napięty, a coraz częściej słychać opinie, że najgorsze w cyklu podwyżek stóp procentowych mamy już za sobą. Dla kryptowalut oznacza to mniejszy opór ze strony obaw związanych z polityką monetarną. Apetyt na ryzyko gwałtownie rośnie, jak wskazują fakty.




