Loading market data...

CEO Bitcoin Policy UK nazywa promocję STRC Michaela Saylora 'nieuczciwą'

CEO Bitcoin Policy UK nazywa promocję STRC Michaela Saylora 'nieuczciwą'

Dyrektor generalny Bitcoin Policy UK publicznie oskarżył Michaela Saylora o prowadzenie nieuczciwej promocji tokena STRC, wzywając do większej przejrzystości w sposobie marketingu produktów kryptowalutowych wśród inwestorów detalicznych.

W oświadczeniu opublikowanym we wtorek dyrektor – stojący na czele brytyjskiej grupy polityki kryptowalutowej – bezpośrednio skrytykował publiczne wystąpienia i wpisy w mediach społecznościowych Saylora reklamujące STRC, projekt który przyciągnął uwagę obietnicami wysokich zysków. Dyrektor określił tę narrację jako zasadniczo wprowadzającą w błąd i wezwał Financial Conduct Authority do dokładnego zbadania podobnych rekomendacji kryptowalut od celebrytów. Grupa nie podała dalszych szczegółów dotyczących konkretnych zarzutów, ale krytyka pojawia się w czasie rosnącej kontroli nad tym, jak influencerzy promują aktywa cyfrowe w Wielkiej Brytanii.

Zarzut

Dyrektor generalny Bitcoin Policy UK stwierdził, że promocja STRC przez Saylora przekroczyła granicę, pomijając kluczowe ryzyka. Grupa jest znanym głosem w brytyjskich debatach regulacyjnych, więc bezpośredni atak na tak prominentną postać jak prezes wykonawczy MicroStrategy jest nietypowy. Sygnalizuje frustrację tym, co dyrektor postrzega jako wzorzec przesadzonych lub niepełnych ujawnień – zwłaszcza gdy osoby o wysokim profilu wykorzystują dużą liczbę obserwujących do promowania tokenów.

Oświadczenie nie przebierało w słowach. Dyrektor argumentował, że inwestorzy potrzebują pełnego obrazu, a nie tylko pozytywów, i że niezgłaszanie wad w pozornie lukratywnej ofercie jest nieodpowiedzialne. Krytyka dotyczy nie tylko STRC, ale też szerszej kultury marketingu kryptowalut napędzanego przez celebrytów, którą regulatorzy badają od miesięcy.

Luka w przejrzystości

Sednem skargi jest prosty postulat: jeśli promujesz token, powiedz, jakie są ryzyka. Dyrektor generalny Bitcoin Policy UK podkreślił, że wielu inwestorów detalicznych nie ma narzędzi, aby ocenić, czy produkt oferujący zyski jest zrównoważony, czy tylko udawanym ryzykiem. STRC, podobnie jak wiele projektów, obiecuje zwroty, które brzmią zbyt dobrze, by je zignorować – i właśnie na to dyrektor chce, aby regulatorzy zwrócili uwagę.

Oświadczenie grupy podkreśliło znaczenie świadomości inwestorów. To przesłanie, które samo FCA promowało w poprzednich wytycznych, choć egzekwowanie było nierówne. Wymieniając Saylora z nazwiska, dyrektor zmusza do rozmowy o tym, czy zasady przeznaczone dla tradycyjnych reklam finansowych mają zastosowanie również do influencerów kryptowalutowych. Zdaniem dyrektora – powinny.

Co dalej

FCA nie skomentowało uwag dyrektora ani nie wskazało, czy będzie badać promocję STRC przez Saylora. Brytyjscy regulatorzy zaostrzają przepisy dotyczące promocji finansowych kryptowalut od 2024 roku, ale działania egzekucyjne wobec poszczególnych influencerów wciąż są rzadkie. To może się zmienić. Na razie oświadczenie Bitcoin Policy UK stawia agencję w stan gotowości i zwiększa presję na wyraźniejsze oddzielenie marketingowego szumu od uczciwego ujawniania informacji.

Saylor nie odpowiedział publicznie na zarzuty. Zwolennicy STRC nadal bronią projektu, ale szkody dla jego reputacji mogą być już dokonane – przynajmniej w Wielkiej Brytanii, gdzie głos grupy politycznej ma znaczenie zarówno dla ustawodawców, jak i prasy.