Otwarty dla wszystkich
W wypowiedziach stojących w bezpośredniej opozycji do pewnego nurtu puryzmu bitcoinowego, Mallers stwierdził, że sieć nie może sobie pozwolić na bycie wykluczającą. „Bitcoin to pieniądz dla wszystkich, nie tylko dla niektórych” – argumentował. Zamknięcie drzwi przed kapitałem instytucjonalnym, jego zdaniem, zdradziłoby samą rację istnienia tego aktywa: bycie bezzezwoleniową warstwą finansową, z której każdy może korzystać.
Kwestia Wall Street
Krytyka, na którą odpowiada Mallers, narastała od miesięcy. W miarę jak giganci tradycyjnych finansów zwiększają posiadanie Bitcoinów, uruchamiają ETF-y i budują usługi powiernicze, głośna część społeczności obawia się, że pierwotny etos – elektroniczna gotówka peer-to-peer – zostaje pogrzebany pod papierkową robotą compliance i wysokimi opłatami za zarządzanie. Mallers tego nie kupuje. Widzi przybycie Wall Street nie jako skorumpowanie Bitcoina, ale jako oznakę, że działa on praw




