Sąd na Tajwanie wymierzył karę 22 lat pozbawienia wolności liderowi grupy oszustów kryptowalutowych, która działała pod szyldem Cointhink Technology. Mężczyzna o nazwisku Shih został skazany za zorganizowanie schematu, w którym wykorzystano fałszywe poświadczenia do wyłudzenia USDT (Tethera) od ofiar. Łącznie postawiono zarzuty 14 osobom, ale to Shih otrzymał najsurowszy wyrok.
Metoda Cointhink
Prokuratorzy podali, że Cointhink Technology przedstawiała się jako legalna firma inwestycyjna w kryptowaluty. Operatorzy stosowali zwodnicze poświadczenia – fałszywe licencje, zmyślone rekomendacje i sfałszowane dokumenty – aby zdobyć zaufanie. Ofiary były namawiane do przesyłania USDT na konta kontrolowane przez grupę. Oszustwo objęło 1539 osób, zanim upadło.
22 lata i co dalej
Wyrok Shiha jest jednym z najdłuższych wydanych na Tajwanie w sprawach o oszustwa kryptowalutowe. Sąd nie sprecyzował, czy 22 lata uwzględniają już odsiedziany czas, ale kara ta jest praktycznie dożywociem dla oskarżonego w średnim wieku. Pozostałe 13 oskarżonych osób stoi przed mniejszymi zarzutami, a rozprawy w ich sprawach wciąż trwają.
Co z ofiarami
Odzyskanie skradzionych USDT pozostaje niejasne. Sądy na Tajwanie mają ograniczone narzędzia do zajmowania aktywów kryptowalutowych, które zostały przemieszczone przez wiele portfeli, a na razie nie ogłoszono żadnego planu odszkodowań. Prawnicy ofiar prawdopodobnie będą dążyć do ugody cywilnej równolegle do postępowania karnego.
Kolejne kroki
Wyrok może zostać zaskarżony. Zespół prawny Shiha nie skomentował sprawy publicznie, ale zgodnie z prawem tajwańskim apelację należy złożyć w ciągu 20 dni od ogłoszenia wyroku. Sprawa prawdopodobnie będzie się ciągnąć, ale na razie lider grupy przebywa za kratkami.




