Rozporządzenie Unii Europejskiej w sprawie rynków kryptoaktywów (MiCA) osiąga swój pierwszy realny kamień milowy egzekwowania przepisów 1 lipca. Do tego dnia każda firma kryptowalutowa działająca w bloku musi posiadać licencję MiCA albo jasny plan wyjścia. Firmy, które nie złożyły wniosku – lub nie zostały zatwierdzone – muszą obowiązkowo opuścić rynek. Termin nie jest elastyczny. To twarda granica zapisana w prawie, która obejmuje wszystko – od giełd po dostawców portfeli.
Termin 1 lipca
MiCA stało się prawem w zeszłym roku, ale okres przejściowy dał firmom czas na uzyskanie autoryzacji. To okno zamyka się za niecały miesiąc. Po 1 lipca każdy nieposiadający licencji podmiot oferujący usługi kryptowalutowe mieszkańcom UE łamie prawo. Krajowe organy regulacyjne mogą wydawać nakazy zaprzestania działalności, blokować strony internetowe i nakładać kary finansowe. Przekaz z Brukseli był konsekwentny: brak licencji, brak działalności.
Co muszą zrobić firmy
Firmy już obecne w UE lub planujące wejście mają dwie ścieżki. Mogą ubiegać się o autoryzację na podstawie MiCA, co wiąże się z udowodnieniem zgodności z przepisami przeciwdziałania praniu pieniędzy, wymogami kapitałowymi i zabezpieczeniami operacyjnymi. Albo mogą zwinąć swoją europejską działalność – zamykając konta, zwracając aktywa i powiadamiając użytkowników. Kilka globalnych giełd już zaczęło oznaczać konta w niektórych krajach UE, informując klientów o konieczności przeniesienia środków przed terminem granicznym.
Użytkownicy szykują się na zmiany
Miliony użytkowników kryptowalut w całej Unii Europejskiej znajdują się w samym środku tego procesu. Jeśli ich giełda lub dostawca portfela nie uzyskał licencji, usługa może zostać nagle wstrzymana. Niektóre firmy przenoszą klientów do licencjonowanych partnerów; inne po prostu zamykają działalność. Dla użytkowników praktyczne ryzyko polega na tym, że depozyty mogą zostać zablokowane lub opóźnione, jeśli firma odejdzie bez czystego procesu. Rady od regulatorów są konsekwentne: sprawdź status swojej platformy już teraz, nie 30 czerwca.
Ostateczne odliczanie
1 lipca to twardy koniec. Firmy, które nie złożyły wniosku o licencję, nie mają już prawnych opcji. Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) jasno stwierdził, że oczekuje szybkiego działania krajowych organów przeciwko naruszającym przepisy. Dla branży kryptowalutowej w UE najbliższe tygodnie oddzielą zgodne z przepisami firmy od tych, które muszą odejść.




