Oświadczenie Trumpa
Były prezydent powiedział, że to on sam wywołał konfrontację militarną z Teheranem, odpierając sugestie, że izraelska polityka lub naciski wpłynęły na tę decyzję. Nie podał dalszych szczegółów dotyczących konkretnych działań ani harmonogramu, ale oświadczenie to pojawia się w momencie, gdy siły amerykańskie i irańskie pozostają w stanie aktywnego zaangażowania w całym regionie. Zaprzeczenie zaangażowania Izraela wydaje się mieć na celu podważenie narracji, że konflikt był napędzany przez zewnętrznych graczy, a nie bezpośrednią strategię USA.
Zaostrzenie postawy militarnej
Walki między tymi dwoma krajami nasiliły się w ostatnich tygodniach, a obie strony rozmieszczają dodatkowe siły w Zatoce Perskiej i uderzają w cele związane z infrastrukturą wojskową przeciwnika. Zaostrzona postawa wciągnęła siły sojusznicze i zwiększyła ryzyko szerszej wojny regionalnej. Roszczenie Trumpa do odpowiedzialności – niezależnie od tego, czy ma być punktem politycznym, czy faktograficznym – dodaje nową warstwę do już i tak napiętej sytuacji. Komplikuje także wszelkie przyszłe wysiłki na rzecz deeskalacji, ponieważ osoba, która przypisuje sobie zasługę za wojnę, pozostaje centralną postacią w polityce USA.




