Loading market data...

Bitcoin ETF-y przyciągnęły 273 mln USD w dwa tygodnie, ale to 'grosze' po exodusie

Bitcoin ETF-y przyciągnęły 273 mln USD w dwa tygodnie, ale to 'grosze' po exodusie

Bitcoin ETF-y przyciągnęły 273 mln USD nowych napływów w ciągu ostatnich dwóch tygodni – kwota, którą jeden z obserwatorów określił jako 'grosze' w porównaniu z potokiem pieniędzy, które uciekły z tych funduszy wcześniej w tym roku. Ten skromny wzrost następuje po długim okresie odpływów netto, które wstrząsnęły rynkiem.

Podsumowanie dwóch tygodni

Kwota 273 mln USD obejmuje okres od 6 do 17 lipca, według danych zebranych przez firmę. To średnio około 19,5 mln USD na dzień handlowy. Dla porównania, w szczytowym momencie exodusu niektóre dni przynosiły odpływy przekraczające 500 mln USD.

Jak dotąd w lipcu przepływy były dodatnie przez większość dni, ale tempo jest dalekie od lawiny. Największy jednodniowy napływ w ciągu tych dwóch tygodni wyniósł 68 mln USD, a kilka dni odnotowało zerowe lub niewielkie odpływy.

Dlaczego 'grosze'?

Określenie pochodzi od uczestnika rynku, który uważnie śledzi przepływy ETF-ów. Nie chodzi o całkowite lekceważenie napływów – to miara względna. Niedawny exodus, który rozpoczął się pod koniec maja i przyspieszył w czerwcu, przyniósł łączne odpływy przekraczające 4 mld USD. Na tym tle 273 mln USD to kropla w morzu.

Warto też zauważyć, że napływy koncentrują się w kilku produktach. Największe ETF-y Bitcoin pod względem zarządzanych aktywów przyciągnęły większość nowych pieniędzy, podczas gdy mniejsze fundusze nadal notują słaby popyt lub nawet netto umorzenia.

Co to mówi o nastrojach

Sam fakt, że pieniądze wracają, jest pozytywnym sygnałem. Po tygodniach nieustannej wyprzedaży rynek zaczynał zastanawiać się, czy historia ETF-ów straciła swój blask. Napływy sugerują, że niektórzy inwestorzy postrzegają spadki jako okazję do zakupu.

Ale tempo ma znaczenie. Przy obecnym tempie odrobienie odpływów z samego czerwca zajęłoby miesiące. Komentarz o 'groszach' oddaje przepaść między obecnym strumieniem a poprzedzającą go powodzią. To nie jest wyraz braku zaufania – ale też nie jest entuzjastycznym poparciem.

Sam Bitcoin w tym okresie utrzymywał się w stosunkowo wąskim przedziale, oscylując między 58 000 a 62 000 USD. Przepływy ETF-ów nie wystarczyły, by wyraźnie podnieść cenę, ale pomogły ją ustabilizować po czerwcowej wyprzedaży.

Jedno z nierozstrzygniętych pytań brzmi, czy napływy przyspieszą. Kolejna partia danych tygodniowych, która ma się ukazać w poniedziałek, pokaże, czy trend nabiera tempa, czy też dwutygodniowy wzrost był tylko chwilowym impulsem. Na razie rynek obserwuje – i czeka na coś większego.