Loading market data...

Tradycyjne firmy finansowe masowo wkraczają na kryptowalutowe rynki przewidywań wraz z gwałtownym wzrostem napływu środków

Tradycyjne firmy finansowe masowo wkraczają na kryptowalutowe rynki przewidywań wraz z gwałtownym wzrostem napływu środków

Linia oddzielająca tradycyjne finanse od kryptowalutowego hazardu staje się coraz mniej wyraźna. Coraz więcej konwencjonalnych firm finansowych wkracza na kryptowalutowe rynki przewidywań, przyciągane większą płynnością w kontraktach związanymi z wydarzeniami. Dane Chainalysis wskazują na gwałtowny wzrost napływu środków na te rynki od września 2024 r., pochodzących zarówno od detalicznych traderów, market makerów, jak i instytucjonalnych graczy.

Co napędza ten przesunięcie?

Zalety są oczywiste: rynki przewidywań pozwalają traderom zakładać się na wyniki wydarzeń z życia rzeczywistego – wyborów, decyzji politycznych, wyników sportowych – z rozliczeniem w kryptowalutach. Dla tradycyjnych firm finansowych jest to sposób na wejście w nową klasę aktywów zapewniającą niekorelowane zwroty. Ten moment jest odpowiedni. W miarę jak w krajach takich jak UE i części Azji poprawia się jasność regulacyjna, firmy, które wcześniej trzymały się z boku, teraz czują się wystarczająco pewnie, by dołączyć.

Dane Chainalysis mówią same za siebie

Najnowszy raport tej firmy analitycznej wskazuje na zauważalny wzrost. Napływ środków na kryptowalutowe rynki przewidywań stale rośnie od drugiej połowy 2024 r., a tempa nie zwalniają. Chainalysis wskazuje trzy główne źródła: detalicznych spekulantów szukających szybkich zysków, market makerów zapewniających płynność oraz instytucje przeznaczające coraz większe, choć nadal niewielkie, części swoich portfeli. Raport nie podaje konkretnych firm, ale trend jest wystarczająco wyraźny.

Kto jest zaangażowany?

Tradycyjne firmy finansowe nie tylko próbują. Niektóre integrują ekspozycję na rynki przewidywań w produkty strukturalne. Inne współpracują z platformami kryptowalutowymi, by oferować swoim klientom handel oparty na wydarzeniach. Dokładne nazwy pozostają tajemnicą – te firmy rzadko reklamują swoje kroki w kryptowalutach – ale dane dotyczące wolumenu mówią same za siebie.

Co dalej?

Następnym dużym testem będą wybory pośrednie w USA w 2026 r. oraz nadchodzące decyzje Parlamentu Europejskiego. Jeśli rynki przewidywań zachowają płynność podczas tych wydarzeń, można spodziewać się, że jeszcze więcej tradycyjnych firm finansowych dołączy do akcji. Na razie środki nadal napływają, a linia oddzielająca Wall Street od kryptowalutowego hazardu staje się z każdym kwartałem coraz cieńsza.