Rozbieżność w instytucjonalnym pozycjonowaniu kryptowalut staje się coraz trudniejsza do zignorowania. Od początku lutego zasoby funduszy Bitcoin wzrosły o ponad 92 000 BTC – co stanowi wzrost o 7,2% do około 1,37 mln BTC – podczas gdy zasoby funduszy Ethereum zmniejszyły się o około 127 000 ETH, spadając do 5,8 mln ETH. Dane pochodzą z raportu CryptoQuant autorstwa analityka MorenoDV, który wykorzystuje zasoby funduszy jako wskaźnik popytu instytucjonalnego.
Fundusze Bitcoin wciąż gromadzą
Liczby przedstawiają jasny obraz: instytucje inwestują w Bitcoina. Akumulacja 92 000 BTC w ciągu około trzech miesięcy to rodzaj stałego kupna, który sugeruje długoterminowe przekonanie, a nie krótkoterminowy handel. MorenoDV przypisuje ten trend umocnieniu Bitcoina jako aktywa rezerwowego makro – głęboka płynność, ugruntowana infrastruktura ETF oraz narracja, która przetrwała wiele cykli.
Fundusze Ethereum krwawią
Historia Ethereum jest inna. Redukcja o 127 000 ETH od lutego to nie krach, ale stały odpływ, który pokazuje, że instytucje ograniczają ekspozycję. Raport przedstawia Ethereum jako wyższe ryzyko w obecnym środowisku – większa niepewność regulacyjna, mniejsza jasność co do przypadków użycia poza DeFi oraz rynek, który wciąż czeka na zabójczą aplikację uzasadniającą jego wycenę.
Para ETH/BTC w krytycznym momencie
Para ETH/BTC handlowana jest w okolicach 0,0285, utrzymując trend spadkowy, który utrzymuje się od połowy 2022 roku. Wykres pokazuje niższe szczyty i niższe dołki. Kluczowy opór znajduje się w strefie 0,035–0,038. Wsparcie jest blisko 0,027–0,028. Jeśli to wsparcie zostanie przełamane, następnym przystankiem może być ponowne testowanie minimów cyklu w okolicach 0,020. Oznaczałoby to, że Ethereum traci jeszcze więcej gruntu na rzecz Bitcoina – scenariusz, który wzmocniłby narrację o Bitcoinie jako instytucjonalnym faworycie.
Dane nie mówią, czy ta rozbieżność będzie kontynuowana, ale trend w tej chwili jest nie do pomylenia. Wszystkie oczy skierowane są na to, czy ETH/BTC utrzyma się powyżej 0,027.




