Ceny złota wzrosły o 1% do 4 008 USD we wtorek, ignorując presję ze strony rosnących rentowności obligacji skarbowych, które zazwyczaj odwodzą inwestorów od tego nieoprocentowanego kruszcu. Ruch ten następuje w momencie, gdy rynek prognostyczny przypisuje 3,6% prawdopodobieństwa osiągnięciu przez złoto poziomu 10 000 USD do grudnia – to zakład z niskimi szansami, ale odzwierciedlający niewielką część byczego sentymentu.
Przeciwny wiatr ze strony rentowności
Rentowności obligacji skarbowych wzrosły w tym tygodniu, zwiększając koszt alternatywny posiadania złota, które nie przynosi odsetek. Wyższe rentowności zwykle czynią obligacje bardziej atrakcyjnymi w porównaniu ze złotem. Jednak kruszec i tak zdołał zyskać, co sugeruje, że w grę mogły wchodzić inne czynniki – takie jak zakupy w ramach bezpiecznej przystani lub niepewność geopolityczna. Wzrost nastąpił bez żadnych większych publikacji danych, pozostawiając inwestorów skupionych na ogólnym nastroju rynkowym.
Zakład na 10 000 USD
Rynek prognostyczny, na którym uczestnicy mogą obstawiać przyszłe ceny, daje 3,6% szans na to, że złoto osiągnie 10 000 USD w ciągu nieco ponad ośmiu miesięcy. Ten poziom oznaczałby wzrost o około 150% w stosunku do obecnych cen. Choć prawdopodobieństwo jest niskie, sam fakt istnienia rynku dla takiego zakładu pokazuje, że niewielka część traderów widzi powody do ogromnej zwyżki. Kursy na rynku prognostycznym będą aktualizowane w miarę upływu roku, dając w czasie rzeczywistym miarę tego, czy ten mało prawdopodobny zakład zyska na popularności.
Co obserwować
Na razie poziom 4 000 USD jest nowym progiem. To, czy złoto utrzyma się powyżej niego, zależy od ścieżki rentowności obligacji skarbowych oraz ogólnych perspektyw gospodarczych. Kolejne kamienie milowe dla kruszcu obejmują decyzje Rezerwy Federalnej dotyczące stóp procentowych oraz dane o inflacji – oba te czynniki mogą zmienić dynamikę między rentownościami a atrakcyjnością złota. Rynek prognostyczny będzie tykał dalej, jeden mały zakład na raz.




