23 lipca 2026 r. — Nowy protokół DeFi o nazwie OLY wystartował w tym tygodniu, mając na celu rozwiązanie jednego z największych problemów kryptowalut: jak utrzymać zgodność zachęt tokenowych, gdy większość posiadaczy szuka jedynie szybkiego zysku. OLY stosuje dynamiczny podatek wyjściowy, który rośnie wraz z kapitalizacją rynkową, co sprawia, że sprzedaż staje się coraz droższa w miarę rozwoju protokołu.
Jak działa podatek
Podatek wyjściowy OLY jest pobierany w ETH za pomocą hooków Uniswap V4. Stawka podatku skaluje się wraz z kapitalizacją rynkową, więc wcześni sprzedający płacą mniej, ale gdy protokół dojrzewa, krótkoterminowe wyjścia stają się kosztowne. Dochody z tych wyjść finansują nagrody za staking, obronę płynności, spalanie tokenów oraz należące do protokołu skarbce generujące zysk. W czasie spadków rynkowych dochody z podatku faktycznie rosną, zwiększając wypłaty dla stakerów.
Stakerzy zarabiają z czterech źródeł: ETH z opodatkowanych wyjść, zysków z walidatorów stETH, opłat transakcyjnych z pozycji płynnościowych oraz przyszłych nagród dodawanych przez DAO. Protokół oferuje również trzy mechanizmy wyjścia: sprzedaż rynkową z dynamicznym podatkiem, zlecenie limitowane z niewielką stałą opłatą oraz jednostronne wyjście z płynności, które nic nie kosztuje i nie powoduje czerwonej świecy na wykresie.
Punkt widzenia Charliego Mungera
Zespół stojący za OLY wyraźnie nawiązuje do zasady Charliego Mungera – „Pokaż mi zachętę, a pokażę ci wynik” – aby skrytykować typowe zachęty tokenowe w kryptowalutach. Większość tokenów nagradza wczesnych zrzutów i pozostawia długoterminowych posiadaczy z przysłowiowym workiem. OLY odwraca tę sytuację: im dłużej trzymasz, tym taniej możesz wyjść i tym więcej zarabiasz na stakingu. Protokół karze zachowania, które niszczą większość projektów.
Mapa drogowa OLY obejmuje skarbiec aktywów rzeczywistych na Robinhood Chain, choć to wymaga zatwierdzenia przez DAO. Nie ustalono jeszcze harmonogramu. Na razie protokół jest aktywny i zbiera pierwsze dochody z podatku. Czy mechanizm rzeczywiście zmieni zachowania – czy tylko stworzy nowe gry arbitrażowe – pozostaje otwartym pytaniem.




