Co wykazało badanie
Badanie, które analizuje najnowsze dane migracyjne, potwierdza, że podział na stany czerwone i niebieskie jest realny. Jednak podważa pogląd, że ludzie przeprowadzają się głównie po to, by być wśród podobnie myślących wyborców. Zamiast tego głównymi czynnikami są podatki i bezpieczeństwo. Ma to znaczenie dla kryptowalut, ponieważ branża od dawna zakładała, że głównym magnesem są przyjazne regulacje. Jeśli większe znaczenie mają koszty utrzymania i wskaźniki przestępczości, to stany z rosnącymi podatkami od nieruchomości lub przeciążoną infrastrukturą mogą stracić na atrakcyjności.
📊 Podgląd danych rynkowych
Dlaczego narracja o migracji kryptowalut wymaga odświeżenia
Przez lata powszechnie uważano, że firmy kryptowalutowe porzucają Nowy Jork i Kalifornię na rzecz Teksasu, Florydy i Wyoming. To badanie sugeruje, że rachunek ten się zmienia. Stan demokratyczny, jak Nowy Jork, może mieć trudne środowisko regulacyjne, ale ma też niższą przestępczość w kluczowych obszarach i stabilne usługi komunalne. Tymczasem Teksas zmaga się z rosnącymi podatkami od nieruchomości i kruchą siecią energetyczną, która już załamała się podczas ekstremalnych warunków pogodowych. To nie jest dobry moment dla stanu, który promuje się jako centrum kryptowalut.
Jednym z pomijanych aspektów jest ryzyko koncentracji. Jeśli większość hashrate'a Bitcoina znajduje się w kilku czerwonych stanach z tanią energią, klęska żywiołowa lub zmiana polityki mogą zakłóci



