Loading market data...

Iran uruchamia platformę ubezpieczeń morskich Hormuz Safe opartą na kryptowalutach

Iran uruchamia platformę ubezpieczeń morskich Hormuz Safe opartą na kryptowalutach

Ministerstwo Gospodarki Iranu uruchomiło 16 maja platformę ubezpieczeń morskich o nazwie Hormuz Safe, która akceptuje Bitcoina i inne kryptowaluty jako formę płatności za polisy. Platforma jest skierowana do statków przepływających przez Zatokę Perską i Cieśninę Ormuz – newralgiczny punkt, przez który przepływa prawie 20% światowych dostaw ropy. Operatorzy ładunków mogą płacić kryptowalutami, uzyskując natychmiastowe ubezpieczenie oraz cyfrowo podpisane potwierdzenie. To bezpośrednia próba wykorzystania aktywów cyfrowych do ominięcia zachodnich sankcji, które odcięły Iran od globalnego systemu bankowego.

Jak to działa

Hormuz Safe jest aktywny, ale w minimalnym zakresie. Na razie istnieje tylko podstawowa strona docelowa. Kluczowe szczegóły prawne i techniczne – takie jak sposób obsługi roszczeń czy lista akceptowanych kryptowalut poza Bitcoinem – nie zostały sprecyzowane. Irańskie media podają, że platforma może przynosić ponad 10 miliardów dolarów rocznie, ale żadne oficjalne dane tego nie potwierdzają. Strona obiecuje niemal natychmiastowe pokrycie ryzyka kadłuba i ładunku, a potwierdzenie służy jako dowód ubezpieczenia. To, czy ten dowód zostanie uznany w portach na całym świecie, to już inna kwestia.

Ominięcie sankcji

Iran od lat jest odcięty od systemu SWIFT i transakcji denominowanych w dolarach. Kraj eksperymentował już z wydobyciem kryptowalut i rynkami peer-to-peer w celu przepływu pieniędzy, ale państwowy produkt ubezpieczeniowy bezpośrednio akceptujący kryptowaluty to nowy krok. Największą przeszkodą dla każdej firmy żeglugowej rozważającej Hormuz Safe jest ryzyko objęcia amerykańskimi sankcjami wtórnymi. Amerykańscy regulatorzy agresywnie ścigają firmy współpracujące z podmiotami powiązanymi z irańskim państwem. Co więcej, certyfikaty ubezpieczeniowe wystawione za pośrednictwem platformy mogą nie być uznawane przez porty i organy regulacyjne innych krajów. To realne ryzyko praktyczne dla operatorów ładunków.

Kwestia przychodów

Kwota 10 miliardów dolarów pojawiająca się w irańskich mediach robi wrażenie, ale jest niepoparta dowodami. Hormuz Safe znajduje się w najwcześniejszej fazie rozwoju. Nie opublikowano żadnych oficjalnych prognoz przychodów. Nawet jeśli platforma działa technicznie, jej przyjęcie zależy od tego, jak duże ryzyko – zarówno prawne, jak i handlowe – są gotowi podjąć potencjalni klienci. Dla Iranu czas też nie jest sprzyjający: globalne firmy żeglugowe są już nerwowe w związku z sytuacją w regionie po miesiącach napięć w Cieśninie Ormuz.

Co pozostaje nierozwiązane

Aby Hormuz Safe mógł realnie konkurować, Iran musi uporządkować kwestie prawne, akceptację w portach oraz ryzyko sankcji wtórnych. Żaden z tych problemów nie został jeszcze rozwiązany. Platforma została uruchomiona w sposób miękki, z wieloma niewyjaśnionymi pytaniami. Kolejnym konkretnym testem będzie to, czy jakikolwiek międzynarodowy operator ładunków rzeczywiście wykupi polisę. Jeśli nikt tego nie zrobi, całość pozostanie symbolicznym gestem – kolejnym dowodem na to, jak sankcje popychają kraje w stronę kryptowalut, ale jeszcze nie stanowią działającej alternatywy.