Departament Sprawiedliwości USA postawił zarzuty inwestorowi kryptowalutowemu za rzekome prowadzenie schematu, który spowodował straty w wysokości około 20 milionów dolarów. Akt oskarżenia, ogłoszony przez Prokuraturę Okręgową dla Dystryktu Dakoty Południowej, zarzuca inwestorowi niewłaściwe wykorzystanie środków innych osób oraz manipulowanie giełdami kryptowalut. Sprawa trafi teraz do sądu.
Co zarzuca akt oskarżenia
Według DOJ inwestor zorganizował plan polegający na pobieraniu pieniędzy od inwestorów, a następnie wykorzystywaniu ich w sposób, na który nie wyrazili zgody. Schemat miał również obejmować manipulowanie systemami giełd kryptowalut — choć akt oskarżenia nie wymienia, które platformy. Straty wynoszą około 20 milionów dolarów, co plasuje tę sprawę wśród większych ściganych oszustw kryptowalutowych w tym roku.
Dlaczego Dakota Południowa?
Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa dla Dystryktu Dakoty Południowej. To nietypowe w przypadku spraw dotyczących kryptowalut, które często trafiają do Nowego Jorku lub Kalifornii. Akt oskarżenia nie wyjaśnia geograficznego powiązania, ale sugeruje, że zarzucana działalność dotknęła ten stan — być może poprzez ofiary lub transakcje tam przeprowadzone.
Co dalej
Oskarżonemu postawiono zarzuty, ale jeszcze nie odbyła się rozprawa. DOJ w swoim oświadczeniu podaje, że sprawa zmierza do procesu, choć nie wyznaczono jeszcze daty. Inwestorowi grozi kara pozbawienia wolności i grzywny w przypadku skazania. Na razie giełdy, których dotyczy sprawa — niewymienione w akcie oskarżenia — prawdopodobnie przeglądają swoje rejestry i współpracują ze śledczymi.
Sprawa przypomina, że federalni prokuratorzy wciąż energicznie ścigają oszustwa kryptowalutowe, nawet gdy rynek dojrzewa. Kwota 20 milionów dolarów to realne pieniądze, a DOJ traktuje je poważnie.




