Dyrektor ds. badań w ARK Invest w tym tygodniu odrzucił tezę a16z crypto, że tradycyjne finanse przyjmą infrastrukturę blockchain z uprawnieniami zamiast finansów zdecentralizowanych. Badacz argumentował, że instytucje będą w coraz większym stopniu polegać na infrastrukturze DeFi, a nie na łańcuchach z uprawnieniami.
Istota sporu
A16z crypto przedstawiło tezę, że tradycyjne instytucje finansowe, stojąc w obliczu presji regulacyjnej i potrzeby kontroli, będą skłaniać się ku sieciom blockchain z uprawnieniami. Sieci te ograniczają, kto może uczestniczyć i zatwierdzać transakcje, oferując rozwiązanie pośrednie między publicznymi blockchainami a systemami dziedziczonymi.
Dyrektor ds. badań ARK zakwestionował to stanowisko. W oświadczeniu, które w tym tygodniu krążyło wśród obserwatorów branży, badacz ARK argumentował, że instytucje zamiast tego oprą się na infrastrukturze DeFi — otwartych, bez zezwoleń protokołach, które napędzają pożyczki, handel i inne usługi finansowe na publicznych blockchainach.
Dlaczego DeFi zamiast łańcuchów z uprawnieniami?
Strona ARK twierdzi, że przejrzystość, komponowalność i globalna płynność DeFi są zbyt cenne, aby instytucje mogły je zignorować. Łańcuchy z uprawnieniami mogą natomiast poświęcić te cechy, które czynią blockchain użytecznym: otwarty dostęp i rozliczenia zminimalizowane pod kątem zaufania.
Spór nie ma charakteru wyłącznie akademickiego. Dotyczy tego, jak miliardy dolarów kapitału instytucjonalnego mogą w ciągu najbliższych kilku lat wpłynąć do kryptowalut. Jeśli rację ma a16z, zobaczymy falę prywatnych, regulowanych sieci blockchain. Jeśli rację ma ARK, te same instytucje podłączą się bezpośrednio do istniejących protokołów DeFi.
Podział w myśleniu inwestycyjnym o kryptowalutach
Publiczna konfrontacja między dwiema najbardziej wpływowymi firmami inwestycyjnymi w kryptowalutach uwidacznia narastający podział. a16z od dawna jest głównym zwolennikiem zarówno DeFi, jak i projektów infrastrukturalnych, ale jego teza sugeruje pragmatyczne spojrzenie na to, jak regulowane podmioty faktycznie zaadoptują tę technologię. ARK, znana z byczego nastawienia do przełomowych innowacji, zdaje się obstawiać, że model DeFi bez zezwoleń okaże się nieodparty nawet dla ostrożnych instytucji.
Żadna ze stron nie opublikowała szczegółowych danych ani raportów popierających swoje stanowiska. Na razie debata pozostaje na poziomie strategicznego przekonania.
Obie firmy prawdopodobnie rozwiną swoje argumenty w nadchodzących notatkach badawczych lub publicznych wystąpieniach. Branża kryptowalut będzie obserwować wszelkie oznaki, w którą stronę faktycznie popłynie instytucjonalny kapitał. Na razie pytanie pozostaje otwarte: z uprawnieniami czy bez?




