Loading market data...

Import ropy do Chin na najniższym poziomie od 2016 roku w wyniku konfliktu z Iranem

Import ropy do Chin na najniższym poziomie od 2016 roku w wyniku konfliktu z Iranem

Zakupy ropy naftowej przez Chiny spadły w zeszłym miesiącu do najniższego poziomu od prawie dekady, ponieważ konflikt z Iranem zakłócił łańcuchy dostaw i zniechęcił nabywców. Spadek, który był najsłabszym poziomem importu od 2016 roku, nastąpił w obliczu zaostrzonego napięcia geopolitycznego na Bliskim Wschodzie i sygnałów, że częściowe ożywienie może być w zasięgu wzroku.

Spadek importu związany z regionalnymi zawirowaniami

Dostawy do największego importera ropy na świecie gwałtownie spadły w ostatnich tygodniach, a handlowcy i rafinerie ograniczyli zamówienia. Spadek jest bezpośrednio związany z trwającym konfliktem z udziałem Iranu, który zakłócił szlaki morskie i podniósł koszty ubezpieczenia tankowców. Chińskie rafinerie państwowe, które zwykle kupują duże ilości irańskiej ropy, były szczególnie ostrożne, choć wpływ odczuł cały rynek.

Dane branżowe pokazują, że całkowity import ropy do kraju był najniższy od lata 2016 roku, czyli okresu, gdy globalne ceny ropy znajdowały się w innym cyklu. Obecny spadek nie jest załamaniem popytu, ale szokiem podażowym – twierdzą analitycy – choć to sformułowanie nie jest cytatem z faktów. Oczekuje się, że w nadchodzących tygodniach wolumen importu częściowo się odbuduje, gdy nabywcy dostosują się do nowego środowiska ryzyka.

Rynek prognoz cen widzi szansę na rekordowe poziomy

Pomimo spowolnienia importu, ceny ropy naftowej mają według prognoz osiągnąć nowy historyczny szczyt do 30 września, zgodnie z rynkiem prognoz, który przypisuje temu scenariuszowi 5,1% prawdopodobieństwa. To niskie prawdopodobieństwo, ale wciąż odzwierciedla realne obawy dotyczące zakłóceń dostaw i możliwości dalszej eskalacji konfliktu z Iranem.

Prognoza nie jest gwarancją – to probabilistyczny zakład traderów na rynku spekulacyjnym. Podkreśla jednak, jak obecne tarcia geopolityczne utrzymują presję na wzrost cen, nawet gdy rzeczywista konsumpcja w Chinach, największym nabywcy, słabnie.

Na co zwrócić uwagę

W najbliższych tygodniach dane o imporcie Chin będą uważnie śledzone. Oczekuje się częściowego ożywienia, ale jego skala i tempo zależą od tego, czy konflikt z Iranem ulegnie deeskalacji, czy pogłębi się. Rafinerie prawdopodobnie wznowią zakupy, gdy szlaki żeglugowe ustabilizują się, a składki ubezpieczeniowe spadną. Do tego czasu rynek pozostaje w stanie zawieszenia – z 5,1% szansą, że ceny pobiją rekordy przed nadejściem jesieni.