Sędzia federalny dał zielone światło dla ugody o wartości 38 miliardów dolarów między Visa, Mastercard a koalicją sprzedawców, co stanowi ważny krok w długotrwałym sporze dotyczącym opłat, które detaliczne płacą za każdym razem, gdy klient przeciąga kartę. Wstępna zgoda, udzielona w sądzie okręgowym USA, może zmienić dynamikę między sieciami kart a firmami akceptującymi ich płatności — choć krytycy twierdzą, że porozumienie pozostawia nienaruszony rdzeń duopolu.
Wielkość i zakres ugody
Kwota 38 miliardów dolarów obejmuje wieloletni okres rzekomych nadpłat związanych z opłatami interchange, znanymi również jako opłaty za przewalutowanie. Są to ukryte koszty wliczone w prawie każdą transakcję kartą kredytową i debetową, wynoszące zazwyczaj od 1,5% do 3% ceny zakupu. Sprzedawcy od dawna argumentują, że Visa i Mastercard zmawiają się, aby utrzymywać te opłaty sztucznie wysokie, kosztując detalistów dziesiątki miliardów dolarów rocznie.
Zgodnie z warunkami ugody, obie sieci obniżą opłaty interchange na ograniczony czas — choć dokładny harmonogram obniżek i czas ich trwania nie zostały ujawnione w dokumentach sądowych. Sprzedawcy zyskają również większą elastyczność w kierowaniu klientów w stronę tańszych metod płatności, co Visa i Mastercard wcześniej ograniczały poprzez swoje tzw. zasady „honorowania wszystkich kart”.
Dlaczego sprzedawcy walczyli
Pozew, pierwotnie złożony ponad dekadę temu, oskarżał Visa i Mastercard o prowadzenie nielegalnej zmowy cenowej. Sprawa rozrosła się, obejmując miliony sprzedawców, od gigantycznych detalistów po małe sklepy osiedlowe. Przez lata te firmy obserwowały, jak coraz większa część ich przychodów znika w opłatach interchange — koszt, który często musieli przerzucać na klientów lub absorbować w postaci niższych marż.
Wstępna zgoda oznacza, że ugoda może przejść do ostatecznego zatwierdzenia, a rozprawa w sprawie jej zasadności odbędzie się prawdopodobnie za kilka miesięcy. Prawnicy reprezentujący klasę sprzedawców nazwali porozumienie historycznym, ale niektóre grupy branżowe odmówiły podpisania, argumentując, że ustępstwa są zbyt wąskie i zbyt krótkotrwałe, aby przełamać to, co nazywają uściskiem na rynku płatności.
Co wciąż niepokoi krytyków
Rzecznicy konkurencji i mniejsze grupy sprzedawców ostrzegają, że ugoda nie rozwiązuje problemu strukturalnego: Visa i Mastercard kontrolują około 80% amerykańskiego rynku kart. Bez silniejszych środków antymonopolowych, twierdzą, sieci mogą po prostu dostosować ceny w innych obszarach, aby odzyskać utracone przychody z tytułu obniżek opłat wynikających z ugody.
Istnieje również niepokój dotyczący procesu rezygnacji. Sprzedawcy, którzy chcą wnieść własne pozwy przeciwko Visa i Mastercard — zamiast przyjąć wypłatę z ugody — muszą formalnie wykluczyć się przed zbliżającym się terminem. Ten termin nie został jeszcze ustalony, ale sąd prawdopodobnie ogłosi go w nadchodzących tygodniach.
Na razie obaj giganci kartowi zaprzeczyli jakimkolwiek naruszeniom. Wspólnie oświadczyli, że ugoda rozwiązuje niepewność i pozwala im skupić się na innowacjach. Jednak zastrzeżenia od sprzedawców, którzy się nie przyłączyli, pozostają. Ostateczna rozprawa zatwierdzająca, jeśli ugoda przetrwa wyzwania, zdecyduje, czy to porozumienie zakończy walkę — czy tylko ją wstrzyma.




