Tesla w końcu aktywowała funkcję Full Self-Driving (FSD) dla klientów w Chinach, kończąc wieloletnie opóźnienia regulacyjne i techniczne, które trzymały zaawansowany system wspomagania kierowcy z dala od największego rynku motoryzacyjnego świata. Wdrożenie, potwierdzone przez firmę w tym tygodniu, czyni Chiny drugim po Ameryce Północnej głównym terytorium, gdzie FSD jest dostępne, choć system pozostaje pod ścisłym nadzorem Pekinu.
Lata oczekiwania
Tesla po raz pierwszy obiecała FSD chińskim nabywcom w 2019 roku, gdy oprogramowanie było jeszcze we wczesnej fazie beta. Od tego czasu firma napotykała kolejne przeszkody – od spełnienia rygorystycznych chińskich przepisów dotyczących bezpieczeństwa danych, które wymagają przechowywania wszystkich danych pojazdu lokalnie, po uzyskanie zgody na testy na drogach publicznych. Opóźnienie zirytowało wielu właścicieli, którzy zapłacili premię za tę funkcję, która w Chinach kosztuje około 64 000 juanów (około 8 900 dolarów).
Uruchomienie następuje w kluczowym momencie dla Tesli. Konkurencja ze strony rodzimych rywali, takich jak BYD, Nio i Xpeng, zaostrzyła się, a kilku chińskich producentów samochodów oferuje już podobne systemy wspomagania kierowcy poziomu 2+. Pojawienie się FSD może pomóc Tesli w obronie udziału w rynku wśród kupujących zorientowanych na technologię, którzy cenią autonomię.
Krajobraz regulacyjny
Chińskie Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych nie ujawniło publicznie, jakie warunki postawiło przed wdrożeniem FSD. Firma prawdopodobnie musiała jednak spełnić wymagania dotyczące przetwarzania danych, licencji na mapowanie i cyberbezpieczeństwa. Tesla prowadzi centrum danych w Szanghaju, aby spełnić lokalne wymogi dotyczące przechowywania danych.
Oczekuje się, że możliwości systemu w Chinach będą odzwierciedlać te w USA: nawigacja po autostradach i ulicach miejskich, automatyczna zmiana pasa ruchu, rozpoznawanie sygnalizacji świetlnej i automatyczne parkowanie. Rzeczywista wydajność będzie jednak zależeć od tego, jak dobrze oprogramowanie dostosuje się do gęstego ruchu miejskiego w Chinach, gdzie kierowcy często zachowują się nieprzewidywalnie.
Co dalej
Pierwsi użytkownicy w Chinach dostarczą pierwszych rzeczywistych opinii. Tesla nie ogłosiła harmonogramu rozszerzenia FSD na inne rynki w Azji, ani nie powiedziała, czy wdrożenie wpłynie na ceny lub opcje subskrypcji w regionie.
Większym pytaniem pozostaje, czy debiut FSD w Chinach przyspieszy zatwierdzenie regulacyjne bardziej ambitnych planów Tesli dotyczących robotaxi – czy też sprowadzi na firmę bliższą kontrolę ze strony władz, które ściśle regulują testowanie pojazdów autonomicznych.




