Mężczyzna z Kalifornii został w tym tygodniu skazany na pięć lat więzienia federalnego za pranie 100 milionów dolarów pochodzących z oszustw za pośrednictwem Bitcoina i Ethereum. Sprawa Geoffrey’a K. Auyeunga to jedna z największych tegorocznych spraw dotyczących prania pieniędzy z wykorzystaniem kryptowalut i pokazuje, że organy regulacyjne monitorują przepływy aktywów cyfrowych bardziej niż kiedykolwiek.
Wyrok
Sędzia sądu federalnego ogłosił pięcioletni wyrok 8 czerwca. Auyeung przyznał się w zeszłym roku do winy w zakresie spisku mającego na celu pranie pieniędzy. Prokuratorzy twierdzili, że prowadził on proceder polegający na przyjmowaniu gotówki od ofiar oszustw – głównie wyłudzeń od osób starszych i inwestycyjnych – a następnie przepuszczaniu jej przez giełdy kryptowalut i mieszalniki.
Jak działało pranie
Zgodnie z dokumentami sądowymi, Auyeung zamieniał skradzioną gotówkę na Bitcoina i Ethereum, a następnie przemieszczał monety przez wiele portfeli i platform, aby zatrzeć ślady. W pewnym momencie użył giełdy peer-to-peer do wymiany kryptowalut z powrotem na pieniądze fiducjarne. Śledczy prześledzili około 100 milionów dolarów w nielegalnych środkach w łańcuchu bloków. Sprawa w dużej mierze opierała się na narzędziach do analizy łańcucha, które wykryły podejrzane transakcje.
Co ta sprawa oznacza dla platform kryptowalutowych
Wyrok zapada w czasie, gdy amerykańscy regulatorzy zaostrzają zasady „poznaj swojego klienta” i przeciwdziałania praniu pieniędzy dla giełd. Departament Sprawiedliwości zapowiedział, że będzie nadal ścigać osoby, które traktują kryptowaluty jako anonimowy środek ucieczki. Dla platform przekaz jest jednoznaczny: luki w zgodności nie zostaną zignorowane. Pranie Auyeunga nie wymagało korzystania z darknetu – używał głównych giełd i mieszalników. To właśnie tego rodzaju działania regulatorzy obecnie traktują priorytetowo.
Auyeung będzie również musiał przepisać na rzecz skarbu państwa aktywa związane z procederem. Oczekuje się, że zgłosi się do więzienia w sierpniu.




