Europejski Bank Centralny uznał prywatne rynki kredytowe za rosnące zagrożenie dla stabilności finansowej, wzywając organy regulacyjne do zaostrzenia nadzoru, zanim seria napięć rozleje się na szerszy system. W ostrzeżeniu wydanym w tym tygodniu ECB stwierdził, że szybka ekspansja pożyczek udzielanych poza tradycyjnymi bankami – w dużej mierze dla bardziej ryzykownych kredytobiorców – niesie obecnie potencjał do wzmacniania wstrząsów w całej gospodarce.
Czym są prywatne kredyty i dlaczego to ważne
Prywatne kredyty odnoszą się do pożyczek udzielanych przez pożyczkodawców spoza sektora bankowego, w tym zarządzających aktywami, fundusze hedgingowe i specjalistyczne firmy finansowe. W przeciwieństwie do banków, ci pożyczkodawcy nie przyjmują depozytów i nie podlegają tym samym zasadom dotyczącym kapitału i płynności. W ciągu ostatniej dekady sektor ten rozrósł się, gdy firmy szukały finansowania poza regulowanym systemem bankowym. ECB twierdzi teraz, że ten wzrost stworzył sieć wzajemnych powiązań, które mogą szybko przenosić trudności w przypadku spowolnienia gospodarczego.
Konkretne obawy ECB
Ostrzeżenie banku centralnego koncentruje się na trzech zagrożeniach. Po pierwsze, wiele funduszy kredytów prywatnych samo w dużym stopniu pożyczało, aby udzielać kredytów, tworząc łańcuch dźwigni finansowej, który może gwałtownie się rozwinąć w przypadku wzrostu liczby niewypłacalności. Po drugie, rynek jest nieprzejrzysty – organom regulacyjnym brakuje spójnych danych na temat tego, kto jest komu winien. Po trzecie, fundusze często udzielają pożyczek firmom o słabym profilu kredytowym, co oznacza, że straty podczas recesji mogą być duże. ECB argumentuje, że te słabości nie ograniczają się tylko do sektora prywatnych kredytów; mogą one przenosić się na banki, które udzielają zapasowych linii kredytowych lub które są eksponowane na tych samych kredytobiorców.
Jakiego nadzoru chce ECB
ECB nie wezwał do wprowadzenia konkretnej nowej reguły, ale stwierdził, że organy nadzoru potrzebują silniejszych narzędzi. Chce bardziej szczegółowych wymogów sprawozdawczych, aby władze mogły w czasie rzeczywistym wykrywać narastanie dźwigni finansowej. Zasugerował również, że fundusze o wysokiej dźwigni finansowej powinny być zmuszone do utrzymywania większych buforów kapitałowych – podobnie jak banki. Bank centralny dał do zrozumienia, że czekanie z działaniem do momentu kryzysu byłoby niebezpieczne. „Doświadczenie z przeszłych kryzysów finansowych pokazuje, że słabości pozostawione bez rozwiązania w mniej regulowanych zakątkach rynku mogą ostatecznie zagrozić całemu systemowi” – stwierdził ECB w swoim oświadczeniu.
Co dalej
Ostrzeżenie pojawia się w czasie, gdy europejscy decydenci debatują nad odpowiednią reakcją regulacyjną. Komisja Europejska już dokonuje przeglądu sektora finansowego spoza banków w ramach szerszego planu unii rynków kapitałowych. Interwencja ECB nadaje temu przeglądowi nową pilność. Grupy branżowe prawdopodobnie będą się sprzeciwiać, argumentując, że więcej przepisów może stłumić cenne źródło pożyczek. Ale na razie bank centralny jasno wyraził swoje stanowisko: prywatne kredyty stały się zbyt duże, by je ignorować, a czekanie, co pierwsze pęknie, nie wchodzi w grę.




