Bitcoin dotknął strefy 74 000 dolarów 29 maja, po raz pierwszy od niedawnej wyprzedaży, ale ulga była krótkotrwała. Ruch ten nastąpił, gdy prezydent Donald Trump oświadczył, że podejmie „ostateczną decyzję” w sprawie porozumienia z Iranem, które wymagałoby ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz dla nieograniczonego ruchu – oświadczenie, któremu Iran natychmiast zaprzeczył. W tym samym czasie amerykańskie spotowe ETF-y Bitcoin straciły ponad 2 miliardy dolarów w ciągu ostatnich dwóch tygodni, a sam IBIT BlackRock stracił 527,84 mln dolarów 28 maja, co stanowi drugi co do wielkości dzienny odpływ od czasu uruchomienia.
Geopolityczny impuls
Twierdzenie Trumpa, że porozumienie z Iranem jest na tyle blisko, by podjąć ostateczną decyzję, wstrząsnęło rynkami ropy – analitycy podnieśli prognozy dla Brent na 2026 rok do 90,44 dolarów za baryłkę trzeci miesiąc z rzędu. Ale Cieśnina Ormuz to nie tylko ropa. W 2024 roku przez to wąskie gardło przepływało około 20% światowych płynnych paliw kopalnych, a Międzynarodowa Agencja Energetyczna podała, że w zeszłym roku tranzytem przepłynęło około 25% morskiego handlu ropą. Eksport ropy z Bliskiego Wschodu załamał się z 18,3 mln baryłek dziennie przed kryzysem do około 8,8 mln baryłek dziennie od marca 2025 r. Dla traderów kryptowalut taka geopolityczna mgła często wywołuje pozycje risk-off, a odbicie Bitcoina do 74 000 dolarów było co najwyżej niepewne – aktywo handlowano tego dnia w przedziale 72 490–74 213 dolarów, z oporem na poziomie 74 200–75 000 dolarów i wsparciem na 72 500 oraz 71 000 dolarów.
Przyspieszenie odpływów z ETF-ów
Podczas gdy wiadomości o Iranie przyciągnęły nagłówki, prawdziwa presja na Bitcoin pochodziła z instytucjonalnych wyjść. 11 amerykańskich spotowych ETF-ów Bitcoin odnotowało odpływy netto w wysokości 733,4 mln dolarów 27 maja i kolejne 223,3 mln dolarów 28 maja. W ciągu dwóch tygodni poprzedzających 29 maja grupa straciła ponad 2 miliardy dolarów. IBIT BlackRock, największy fundusz, odnotował stratę w wysokości 527,84 mln dolarów 28 maja – jego drugi najgorszy dzień od uruchomienia. Wyprzedaż nie jest napędzana paniką, ale jest uporczywa. Weekendowy wolumen skurczył się już do rekordowo niskiego udziału 16%, w porównaniu z 28% w 2019 roku, co oznacza, że przepływy ETF w poniedziałek i wtorek mają teraz nieproporcjonalnie duże znaczenie dla kierunku cen.
Presja z wygaśnięcia opcji
Około 6,25 miliarda dolarów w opcjach na Bitcoin wygasło na Deribit 29 maja, z poziomem maksymalnego bólu na 75 000 dolarów – czyli cenie, przy której najwięcej kontraktów wygasa bezwartościowo. Bitcoin znajdował się znacznie poniżej tego progu, więc samo wygaśnięcie nie wywołało squeeze'a, ale ograniczyło każdy wzrostowy impet. Połączenie geopolitycznego cienia, dużej sprzedaży ETF-ów i dużego wygaśnięcia opcji stworzyło pułapkę niskiej zmienności: każde wybicie powyżej 75 000 dolarów wymagałoby katalizatora, którego jeszcze nie ma.
Ryzyka weekendowej płynności
Wraz z uruchomieniem amerykańskich spotowych ETF-ów weekendowa płynność gwałtownie się pogorszyła. Dane Kaiko pokazują, że rozproszenie cen między giełdami wzrosło powyżej 18 punktów bazowych podczas weekendowych cienkich ksiąg zleceń, w porównaniu z poniżej 5 punktów bazowych w dni powszednie. Bitcoin spadł o ponad 6% w sobotę wcześniej w tym miesiącu podczas fali likwidacji, którą obwiniano wyłącznie o płytką weekendową głębię. Jeśli w ciągu najbliższych kilku dni pojawi się kolejna runda złych wieści – lub niespodziewana eskalacja rozmów z Iranem – brak weekendowych kupujących może zamienić mały spadek w większy.
Na razie Bitcoin utrzymuje się powyżej wsparcia na 72 500 dolarów, ale czas ucieka. Historia Cieśniny Ormuz nie jest rozwiązana, a przepływy ETF nie wykazują oznak odwrócenia. Kolejny konkretny test nastąpi, gdy Biały Dom potwierdzi porozumienie lub z niego zrezygnuje – i to, czy stanie się to w dzień powszedni, czy w weekend, będzie miało większe znaczenie niż zwykle.




